
Wszystko zainstalowane, miejsce zagrzane, pędzą światłowodem najnowsze informacje.

Świat fiknął koziołka i powoli układają się wszystkie elementy w jedną spójną całość, czego się nie da scalić emocjonalnie, to połączymy kablem, tych u nas dostatek. Oto Władca Chomików (i niewolnik jednocześnie, jakże by inaczej):

“POMIDOR, POMIDOR! chciałabym wykrzyczeć, obudzić się w jakimś całkiem przyjemnym świecie i zbiegając w dół z wysokiej zielonej góry poślizgnąć się na kozim bobku.” O pomidorowym marzeniu pisałam 15 października a teraz, 21 stycznia, ślizgam się szczęśliwa na kozim bobku. Hura! Bo szczęśliwym trzeba umieć być. Czego i Wam życzę:)

2 Komentarze
oj chomiki. cierpię na przyrost tkanki, największe spodnie są na agrafce. guzik was to obchodzi, bo chodzicie razem do M&S
)));) a my tu sobie gnijemy, i zaczynamy pośmierdywać. Ja oczywiście posiadam wiele wiedzy na temat deformalizacji, tudzież centralizacji w organizacji, lean production, zarządzania przez animację, struktury macierzowej, czy zarządzania produkcją KANBAN, inaczej zwanej “just in time” tak bardzo chcę tą wiedzę sprzedać za kasę a nie za indeks. co to za wybryki uczelniane, że sprzedajesz wiedzę za wpisik. w wielkim świecie wiedzę sie sprzedaje.oz cholera.spadam
Halo Koziepałki! Tutaj pada i pada i grad tnie, słońca brak w związku z czym hipochondryzm kwitnie olaboga, mam powiększony węzeł chłonny, chyba sobie nogę w związku z tym odgryzę bu. Całuję ściskam jutro skype?